Każda działalność w organizacjach pozarządowych związana jest z misja na rzecz społeczeństwa, a nie pracą.
Dlatego też każdy społecznik musi liczyć się z momentami chwały jak również wyciszenia. Tak też jest w moim przypadku.
Przystępując w 2010 roku do wyborów na funkcję prezesa Koła nr 1 PZW w Słońsku miałem bardzo bogatą ofertę zmian w Kole dla polepszenia jego działalności. Oferta oparta była oczywiście o pomoc kolegów. Zawierała min. poszerzenie oferty zawodów spławikowych, spinningowych, rozwinięcie szkolenia dzieci i młodzieży przez powołanie Sekcji Młodego Wędkarza działającej w oparciu o Komisję ds. młodzieży przy Zarządzie Okręgu w Gorzowie Wlkp., nawiązanie bezpośredniego kontaktu z mediami poprzez współpracę z lokalną gazetą Aktualności Gminy Słońsk czy gazetą sulęcińską, poprzez założenie strony internetowej PZW nr 1 Słońsk, informującej środowisko wędkarskie nie tylko z Okręgu Gorzowskiego o dokonaniach naszego Koła.
W trakcie swojej prezesury niejednokrotnie narażając się na niemiłe osobiste konsekwencje przedstawiałem na forum Okręgu, czy Parku Narodowego nieprzejednane stanowisko chroniące interesy wędkarzy i naszego środowiska.
Nawiązałem bardzo dobrą współpracę Zarządu Koła z Gminą Słońsk, a konkretnie z osobą wójta, pana Janusza Krzyśków, który był orędownikiem i sprzymierzeńcem większości naszych inicjatyw nie szczędząc przy tym środków finansowych na ich realizacje.
Dzięki dobrym decyzjom Zarządu rozwinęliśmy ponad miarę bazę sprzętową obejmującą zakup namiotów, ław, budowy i remonty pomostów na jeziorze Radachowskim itd.
W trakcie mojej 7 – letniej prezesury, dzięki współpracy z rodzicami mogliśmy cieszyć się z udziału naszego narybku w rywalizacji okręgowej, a co ważne i rangi ogólnopolskiej. Dziękuję więc opiekunom, ale przede wszystkim członkom SMW, tj. min. Tomaszowi Korolewiczowi, Aleksandrze Korolewicz, Tomaszowi Łagodziczowi, Patrykowi Wróblewskiemu, Szymonowi Błauciakowi, Olafowi Dzierżawskiemu, Nikoli Czarnej, Bartkowi Dybka czy Zosi Iwanowskiej, za chwile emocji i nieukrywanego zadowolenia z osiągnięć wynoszących nasze lokale wędkarstwo na szczyty.
Koleżanki i koledzy
W życiu każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Liczę więc, że mój styl zarządzania nie zostanie zarzucony, a wręcz zostanie jeszcze rozwinięty. Szkoda byłoby zmarnować dotychczasowe osiągnięcia. Kończąc dziękuję za współpracę kolegom z Zarządu Koła, a w szczególności kol. Michałowi za wzorowe prowadzenie spraw finansowych, będących podstawą funkcjonowania każdego Koła.
Dziękuję rodzicom i opiekunom dzieci uczestniczących w różnych formach wędkarskiej zabawy na łowiskach. Dziękuję Wam koleżanki i koledzy wędkarze, za uczestnictwo w licznych zawodach, członkom Komisji Rewizyjnej, Sądu Koleżeńskiego kol. Adamowi jako Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Koła za zaangażowanie. Dziękuję władzom Samorządowym za finansowe wsparcie dziedziny, która często niedoceniana i wyśmiewana, stanowi sposób dla wielu osób spędzania czasu wolnego.
Do zobaczenia więc na łowiskach już w charakterze zwykłego wędkarza.
Pozdrawiam
Leszek Gramsa